14 lutego 2020 roku odbyły się oficjalne uroczystości w związku z 75. rocznicą walk o  Żagań oraz ewakuacji obozów jenieckich zlokalizowanych w mieście. Uroczystość odbywającą się zgodnie z ceremoniałem wojskowym rozpoczęło odegranie hymnu państwowego. Głos zabrał następnie burmistrz Andrzej Katarzyniec, który podkreślił, że upamiętniamy dziś 75. rocznicę tragicznych wydarzeń, jakie miały miejsce na terenie Ziemi Żagańskiej na przełomie stycznia i lutego 1945 roku. Spotykamy się w symbolicznym miejscu. Przy pomniku, gdzie spoczywa ziemia z pól bitewnych, na których krew przelewali polscy żołnierze.

Żadne słowa nie opiszą rozmiaru krzywd i cierpienia, które przyniosły lata wojny. Jednak to nie słów oczekują od nas ofiary wojny, czy polegli na frontach żołnierze. Oni nie potrzebują kwiecistych przemów, czy wzniosłych deklaracji. Oni chcą tylko, żebyśmy pamiętali – mówił gospodarz miasta. – To tak niewiele, ale jednocześnie bardzo dużo. I właśnie dlatego spotykamy się tu, na Placu Generała Maczka. Spotkaliśmy się, żeby pamiętać, że to „ludzie ludziom zgotowali ten los”! Niech to wymowne zdanie przypomina nam, by jednoczyć się, a nie dzielić, by wspólnie tworzyć i rozwijać, a nie niszczyć!

Historię wydarzeń sprzed 75 lat przypomniał następnie dyrektor Muzeum Obozów Jenieckich, Marek Łazarz – Już pod koniec stycznia 1945 roku przeczuwano nadciągająca katastrofę. Do Żagania napływały grupy uchodźców niemieckich uciekających przed ofensywą radziecką. Nerwowa atmosfera panowała także w obozach Jenieckich. Niestety los jeńców ciągle był tajemnicą. Po obozie krążyły plotki o planowanych egzekucjach czy też użyciu jeńców w charakterze zakładników czy też żywych tarcz w walce z Rosjanami.

Ewakuację Stalagu Luft 3 zarządzono 27 stycznia o godz. 19:30. Pierwsze grupy wyruszyły z obozu dopiero koło północy. 10 tys. lotników alianckich (w tym wielu Polaków) pomaszerowało przez Iłowę, Gozdnicę i Park Mużakowski do Sprembergu – a dalej koleją w głąb Niemiec. To wydarzenie przeszło do historii jako The Long March – Długi marsz. 8 lutego Niemcy ewakuowali Stalag VIIIC. Kilkanaście tysięcy jeńców, głównie Francuzów, ale także stu powstańców warszawskich pomaszerowało ponad 500 km na zachód do obozu Zigenheim, koło Frankfurtu nad Menem.

11 lutego Armia Czerwona dotarła do linii Bobru na wysokości Miodnicy i Gorzupi. Tego samego dnia Rosjanie zdobyli tamę i elektrownię w Gryżycach. Na obrzeżach miasta doszło do pierwszych starć z wrogiem. Podczas walk w pobliżu Starego Żagania zginął komendant obrony miasta. Jego następca ogłosił Żagań twierdzą. Ze stanowisk ogniowych w okolicach Dzietrzychowic rozpoczął się ostrzał Miasta. W piątek 16 lutego 1945, po czterodniowych walkach, oddziały radzieckie wkroczyły do Żagania.

W czerwcu 1945 roku władza w mieście została przekazana w polskie ręce. Pierwszym burmistrzem Żegania, jak wtedy nazywano nasze miasto, został Franciszek Walter. Na mocy Zarządzenia Ministrów: Administracji Publicznej i Ziem Odzyskanych z dnia 7 maja 1946 r. o przywróceniu i ustaleniu urzędowych nazw miejscowości, niemiecką nazwę Sagan zastąpiono polskim Żagań.

Dyrektor Marek Łazarz podziękował za obecność żołnierzom Królewskich Sił Powietrznych. Przybyli oni do Żagania, aby wziąć udział w tradycyjnym już marszu upamiętniającym wydarzenia sprzed 75 lat. Przez ostatnie lata w tych historycznych przemarszach towarzyszył nam jeden z uczestników ewakuacji, lotnik RAF-u generał Charles Clarke, który zmarł w maju ubiegłego rokuprzypomniał Marek Łazarz.Przedwczoraj na cmentarzu w Żarach pożegnaliśmy byłego dyrektora naszego muzeum Jacka Jakubiaka, który przez wiele lat współorganizował marsze ewakuacyjne do Sprembergu. Ten dzisiejszy Apel chciałbym zadedykować Jackowi Jakubiakowi oraz Charles’owi Clarkowi.

Uroczystości upamiętniające walki o Żagań oraz ewakuację obozów jenieckich Stalag VIIIC i Stalag Luft3 zakończyła salwa honorowa oraz apel pamięci. Delegacje władz miasta, wojska, stowarzyszeń kombatanckich, szkół i jednostek kultury złożyły kwiaty pod pomnikiem 1 Dywizji Pancernej i 1 Korpusu Pancernego.

Foto: Jan Mazur