W poniedziałek (16 stycznia) na placu apelowym żołnierze i pracownicy cywilni wojska pożegnali dowódcę 34 Brygady Kawalerii Pancernej, płk dypl. Krzysztofa Pokropowicza, który odchodzi na emeryturę. Zastąpił go płk Dariusz Lewandowski.

Pułkownik K. Pokropowicz kończy w tym roku 60 lat. Zgodnie z przepisami to wiek w którym żołnierze przechodzą w stan spoczynku. – Kierowałem 34BKPanc. przez blisko sześć lat – powiedział podczas pożegnania odchodzący dowódca. – Doskonale pamiętam, gdy w czerwcu 2011 r. obejmowałem dowodzenie. Stałem na placu apelowym i cieszyłem się wewnętrznie. Ale jednocześnie obawiałem się, czy dam radę.

Pułkownik wspominał, że w tym samym roku stan liczebny brygady został ograniczony do 202 etatów, jednak został sprzęt. W styczniu 2014 r. zapadła decyzja o ponownym rozwinięciu brygady i przestawieniu jej na niemieckie leopardy 2A5, Wszystko działo się w bardzo krótkim czasie, ale już w kolejnym roku formacja była gotowa do udziału w wielu ważnych ćwiczeniach. Za pasję, serce i zaangażowanie K. Pokropowicz serdecznie podziękował swoim żołnierzom i pracownikom cywilnym. Podkreślił, że bez nich z pewnością nie podołałby tak wielu zadaniom.

Generał dywizji Jarosław Mika, dowódca 11 Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej zaznaczył, że trudno żegna się podwładnego, na którego zawsze można liczyć. Darzonego pełnym zaufaniem. – Taka była decyzja Krzysztofa – podkreślił generał. J. MIka – Jest dla mnie smutna, ale taka jest kolej rzeczy. Życzę mu, aby swoje doświadczenia i wspomnienia przelał na papier.

Płk K. Pokropowicz służył w wojsku od 38 lat. Przez przełożonych został oceniony jako doskonały dowódca i żołnierz.

– To jeden z najważniejszych dni w moim życiu – stwierdził płk D. Lewandowski, obejmujący dowództwo żagańskiej brygady. Miałem okazję przez tydzień poznać jednostkę i żołnierzy. To doskonała machina, w której nie trzeba nic zmieniać.

Płk D. Lewandowski służył wcześniej między innym w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego oraz w Dowództwie Operacyjnym Rodzajów Sił Zbrojnych.

(mt)