Już wkrótce zakończy się rewitalizacja dawnego placu defilad pod zabytkowym murem obronnym. Będzie on spełniał dotychczasową funkcję placu, ale przede wszystkim stanie się miejscem wypoczynku dla młodszych i starszych.

Na odnowionym placu będzie można zagrać w szachy na specjalnych, plenerowych stołach, odpocząć przy szumie nowej fontanny, cieszyć się zielenią i pięknym oświetleniem. Tuż przed jego otwarciem przypominamy jak wyglądał dawniej i jakie funkcje spełniał.

Przypomnijmy, że plac jest remontowany w ramach projektu pod nazwą.: „Rewitalizacja zabytkowego pałacyku przy ul. Jana Pawła II 7 w Żaganiu wraz z otoczeniem w celu nadania nowych funkcji społecznych” współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego – Lubuskie 2020.

Wartość całego projektu, czyli remontu pałacyku po byłej bibliotece i placu gen. Maczka to ok. 6,9 miliona złotych, w tym dofinansowanie z Unii Europejskiej stanowi 85 proc. kosztów kwalifikowalnych. Aby zwiększyć szansę na wyłonienie wykonawców, których obecnie brakuje na rynku, zadanie zostało podzielone na dwie części: renowację pałacyku i placu.

Młodsi mieszkańcy Żagania nie pamiętają, że na znak zwycięstwa, po wojnie na dzisiejszym placu gen. Maczka stały dwa czołgi. Przed wojną były tam ogrody należące w części do rodziny Jonasów.

Pałacyk rodziny Jonasów

Przed wojną pałacyk przy dzisiejszej ul. Jana Pawła II należał do żydowskiej rodziny fabrykantów Jonasów. Dzisiejszy plac gen. Maczka stanowił ogród należący częściowo do ich posesji, częściowo zaś do parafii.

Głowa rodziny Maks Jonas urodził się w Złotoryi 23 sierpnia 1844 roku. 25 marca 1885 roku wprowadził się wraz z żoną Rosą do żagańskiej willi przy Stadtwiese 7, czyli obecnie Jana Pawła II 7. W połowie XIX wieku był to najpiękniejszy obiekt mieszkalny w mieście. M. Jonas w Sagan żył już wiele lat wcześniej, odkąd rozpoczął swoją pracę w fabryce tkanin Matilde Schroedter, w obecnym budynku dawnego sklepu Rolnik. Później wraz ze szwagrem Hugo Eisnerem stał się właścicielem fabryki w której pracował. Maks Jonas był ważnym obywatelem miasta. Przewodniczącym Izby Handlowej (od 1904 r) oraz Rady Miasta. Zmarł w trakcie posiedzenia Izby 22 stycznia 1913 r.

Jeden z jego synów, Erich Jonas urodził się 23 sierpnia 1883 roku w Sagan. W 1906 rozpoczął służbę w armii, rok później przeszedł do rezerwy. Podczas I wojny światowej został odznaczony Krzyżem Żelaznym. 11 sierpnia 1920 roku poślubił Annę Loewenthal. W 1929 otworzył w Berlinie fabrykę dekoracji do kapeluszy. Był świetnie wykształcony, studiował na Uniwersytecie Humbolta, zaś doktorat zrobił w Heidelbergu. Na zdjęciu rodzinnym z 1903 roku, zrobionym w fontannie, możemy zobaczyć 20-letniego Ericha na tle czerwonego budynku dawnego urzędu podatkowego. Obecnie to wydział geodezji i kartografii Starostwa Powiatowego w Żaganiu. 1 listopada 1938 roku NSDAP odebrało siłą jego biznes. Następnie 9-10 listopada, w czasie Nocy Kryształowej naziści przyszli go aresztować, ale okazało się, że jest zbyt chory, żeby zabrać go do więzienia. Erich zmarł w prywatnej klinice w Berlinie 25 listopada 1938 r. Jego żona uciekła do Chin, gdzie przez ponad 7 lat żyła w getcie w Szanghaju. Syn Gerhardt (urodzony w 1921 roku) uciekł do Palestyny przed rozpoczęciem II wojny światowej. Przyjął pseudonim Gershon i przyłączył się do brytyjskiej brygady żydowskiej w Palestynie, aby walczyć z nazistami. Jego cztery lata młodszy brat Peter uciekł do Anglii z transportem dzieci, w czerwcu 1939 roku. Pięć lat później wstąpił do armii brytyjskiej i walczył na froncie z nazistami. Po wojnie, w 1947 roku Anna Jonas przeniosła się do Mineapolis w Minesocie (USA). Po dwóch latach dołączył do niej syn Peter. Gershon pozostał na stałe w Izraelu.

Zdjęcia i informacje o rodzinie dostaliśmy od córki Petera Annette Jonas-Galuli, która mieszka obecnie w Izraelu. Jej kuzynem jest brytyjski śpiewak operowy Adrian Fischer, który osiadł w Antwerpii w Belgii.

Wielu krewnych rodziny Jonasów zginęło w obozach koncentracyjnych. Między innymi matka Adriana Fischera, która została zamordowana w Auschwitz.

W 1983 roku każdy z żyjących spadkobierców Maksa Jonasa otrzymał po 10.700 marek niemieckich, a dalsi krewni po 6 tysięcy funtów brytyjskich od rządu Niemiec, jako rekompensatę za utracony majątek w Żaganiu. Jej członkowie nie roszczą sobie praw do pozostawionej willi, ogrodu, ani fabryki. Annette Jonas-Galula cieszy się, że miasto dba o obiekt, który przetrwał zawieruchę wojenną. – Chętnie przyjadę na otwarcie wyremontowanej willi – zapowiada.

Czołgi na znak zwycięstwa

Po wojnie na zapleczu pałacyku były ogródki. – Pamiętam, że był tam ogródek mojego dziadka – wspomina Mirosław Kasztel.

Plac defilad powstał w latach 80., z inicjatywy ówczesnych władz. – Był budowany w czynach społecznych przez pracowników wiodących miejskich zakładów, jak Polar, czy Wełna – wspomina Jan Mazur. – Najpierw wjechały duże maszyny, później ludzie niwelowali teren. Na koniec został wyłożony betonowymi płytami.

Plac przy murach obronnych miał służyć głównie defiladom wojskowym. Na postumencie, jako pomniki wieńczące dzieło stanęły przekazane przez wojsko dwa czołgi T-34, z których zostały wymontowane wszystkie urządzenia i mechanizmy. Były praktycznie pustymi skorupami.

Przy czołgach mieszkańcy miasta robili chętnie zdjęcia swoim dzieciom. Fotografie z tamtych lat otrzymaliśmy m.in. ze zbiorów archiwalnych Wiesława Chłopka i Jerzego Szałaja. – Pamiętam doskonale, jak w lipcu 1988 roku zrobiłem zdjęcie przy czołgu mojej żonie Marzenie i małemu synkowi Tomkowi – wspomina W. Chłopek.

Nowe czasy, nowe symbole

Po 1989 roku, w ramach zmian ustrojowych podjęto decyzję o likwidacji czołgów z placu. Jeden trafił do muzeum wojskowego w Drzonowie. Według przekazów byłych wojskowych były problemy z usunięciem drugiego czołgu z postumentu, odcięto mu lufę i ostatecznie został wywieziony na poligon, jako cel ćwiczebnych strzelań.

W 1991 roku żagańska 11 Dywizja Kawalerii Pancernej im. króla Jana III Sobieskiego rozpoczęła przejmowanie tradycji bojowych 1 Drezdeńskiego Korpusu Pancernego, powstała też inicjatywa budowy pomnika na placu, ku czci żołnierzy 1 Dywizji Pancernej i 1 Korpusu Pancernego. Informacje na ten temat można znaleźć w Głosie Kawalerii Pancernej z tamtego okresu.

12 września 1992 r. Czarna Dywizja po raz trzeci obchodziła swoje święto (w rocznicę odsieczy wiedeńskiej). Ówczesny dowódca 11DKPanc., pułkownik dyplomowany (dziś generał brygady) Aleksander Bortnowski wraz z ówczesnym wiceministrem Obrony Narodowej Bronisławem Komorowskim (późniejszym prezydentem RP) wmurowali kamień węgielny pod pomnik, projektu Bohdana Samulskiego, byłego żołnierza 1 Dywizji Pancernej.

Rok później, na placu przy ul. gen. Świerczewskiego odbyło się uroczyste odsłonięcie ściany, gotowego już monumentu.

Decyzję o nadaniu placowi imienia generała Stanisława Maczka podjęła Rada Miasta Żagań na sesji z 16 lutego 1995 roku. Czytamy w niej: „Placowi publicznemu ograniczonemu ulicą gen. Karola Świerczewskiego, ulicą Pomorską i zabytkowym murem miejskim oraz pomnikiem ku czci 1 Dywizji Pancernej i jej dowódcy nadaje się nazwę: plac gen. Stanisława Maczka”. Podpisał ją przewodniczący Michał Zapotoczny. Uchwała weszła w życie pięć dni później. Jednak okazją do uroczystego nadania imienia było wrześniowe święto Czarnej Dywizji.

– Tablicę poświęconą gen. Maczkowi odsłonił 12 września 1995 roku rotmistrz Witold Deimel, żołnierz 10 Pułku Dragonów 1 Dywizji Pancernej gen. S. Maczka – wspomina Waldemar Kotula, kustosz Centrum Tradycji Polskich Wojsk Pancernych w Żaganiu.

W związku z nadaniem nazwy gen. Maczka placowi przy ówczesnej ul. gen. Karola Świerczewskiego odbyła się wielka uroczystość, w której wzięli udział m.in. kombatanci ze słynnej dywizji generała Maczka.

Plac zalśni nowym blaskiem

Przez wiele lat na placu odbywały się miejskie i wojskowe uroczystości. Po rewitalizacji parku zorganizowano na nim także kilka edycji Jarmarku św. Michała (od 2014 do 2017 r.). W ubiegłym roku doczekał się rozpoczęcia rewitalizacji.

W styczniu 2018 r. burmistrz Daniel Marchewka podpisał umowę z Pawłem Nowaczykiem, dyrektorem zarządzającym firmą Polskie Surowce Skalne sp. z o.o. z Bielan Wrocławskich, na wykonanie modernizacji pl. gen. Maczka.

Do przetargu zgłosił się tylko jeden wykonawca, który złożył ofertę wyższą, niż zakładano. Początkowo na ten cel przeznaczono 4.489.209,96 zł brutto, zaś wykonawca podejmował się prac za 5.361.667,72 zł brutto. – Zdecydowaliśmy się, aby nie rozpisywać kolejnego przetargu – zaznacza burmistrz D. Marchewka. – Przyjąć wyższą ofertę, na którą zostały przeznaczone dodatkowe środki budżetowe. To pozwoli na szybkie rozpoczęcie i zakończenie inwestycji. Gdybyśmy czekali, moglibyśmy zapłacić jeszcze drożej lub nie znaleźć wykonawcy, co zagrażałoby realizacji całego projektu unijnego.

Nawierzchnia z polskiej kostki

Firma Polskie Surowce Skalne sp. z o.o. jest już znana w Żaganiu, z wykonywania remontu przy ul. Pomorskiej. W naszym województwie prowadziła prace w Zielonej Górze. Układała bruk przed filharmonią oraz przebudowała plac teatralny z placem Matejki i fontanną.

Do rewitalizacji naszego placu pracownicy używali polskiej kostki granitowej, wydobywanej we własnej kopalni, należącej do grupy. – To surowiec najwyższej jakości – podkreśla dyrektor Nowaczyk. – Nie ma porównania do gorszej jakości materiałów z Chin, używanych przez niektóre firmy.

Małgorzata Trzcionkowska, Karolina Gałązka

Historia placu generała Maczka jest dostępna w październikowym informatorze “Kocham Żagań”.

Fot. Adam Żyworonek, archiwum rodziny Jonasów, archiwum Wiesława Chłopka, Jana Mazura i Jerzego Szałaja, arch. 11LDKPanc.

Zdjęcie główne na str. 1

Tak wygląda zrewitalizowany plac generała Maczka. Na zdjęciu harcerze z biało-czerwoną flagą, rozwiniętą z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

Zdjęcia archiwalne: Tak wyglądał teren obecnego placu przed II wojną światową (ze zbiorów rodziny Jonas).

Po wojnie na terenie placu były ogródki działkowe (ze zbiorów Jana Mazura).

W latach 80. przy ul. Świerczewskiego powstał plac, na którym stanęły czołgi. Zdjęcie chłopców na czołgach wykonał Jerzy Szałaj.

W 1988 roku zdjęcie żonie i synkowi na tle czołgów zrobił Wiesław Chłopek.

W 1993 roku wmurowano kamień węgielny pod pomnik poświęcony pancerniakom generała Maczka (ze zbiorów Wiesława Chłopka).

Tak wyglądał pałacyk po byłej bibliotece przed wojną (ze zbiorów rodziny Jonas).

Święto Czarnej Dywizji w 1997 roku (ze zbiorów Wiesława Chłopka).

©℗ Materiał oraz zdjęcia są chronione prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie artykułu i zdjęć tylko za zgodą Urzędu Miasta Żagań.